MAGIC WATER

by - 13:06



Coraz częściej do codziennego makijażu wplatamy nowości drogeryjne. Sam krem już nie wystarcza. Najczęściej pod podkład stosujemy dodatkowo bazy, mające utrwalić nasz make’up. A czy słyszałyście o mgiełkach? Marka BIELENDA stworzyła bazy pod makijaż w formie mgiełek! Nie mogłam oprzeć się pokusie i wszystkie trzy zostały przeze mnie przetestowane.
Wszystkie mgiełki mają podobny skład, jednak minimalnie różnie się efektem jaki pozostawiają na naszej cerze.

Bielenda, Make-up Academie, Magic Water (Mgiełka 3 w 1)

Producent o produkcie:
Multifunkcyjny produkt w formie opalizującej mgiełki o działaniu 3 w 1:
  • baza pod makijaż primer - aplikacja przed wykonaniem makijażu; efekt delikatnego, subtelnego blasku,
  • rozświetlacz highlighter - aplikacja na makijaż; daje wyraźny efekt rozświetlenia,
  • nawilżacz moisturizer - zawiera trehalozę, kwas hialuronowy i d-panthenol; wspomaga nawilżenie i zatrzymanie migracji wody z naskórka, dbając o świeży i wypoczęty wygląd skóry.
Technologia mikrodyfuzji pokrywa skórę niezwykle drobną perłową mgiełką, która wizualnie poprawia koloryt cery i uatrakcyjnia makijaż. Umożliwia subtelne modelowanie twarzy światłem, przez co wygląda witalnie i promiennie. Lekka formuła szybko wysycha. Dobrze zmywa się klasycznymi środkami do mycia i demakijażu.




Wersja Magic Water Gold – dla efektu golden glow skin

Moja opinia:

To co od razu odczuwamy, to piękny zapach, który umila nam aplikację! Sam produkt posiada w swojej konsystencji dużą ilość migoczących drobinek, dlatego z jego aplikacją trzeba uważać. Rzeczywiście skóra jest bardzo, bardzo rozświetlona!  Jeśli ktoś liczył na delikatne, subtelne rozświetlenie, to produkt nie będzie dla niego najlepszy… Wersja Golden Glow na pewno sprawdzi się na opalonej skórze. Drobinki podkreślą opaleniznę. Źle nałożony, lub nieumiejętnie wmasowany może powodować plany na cerze, dlatego aby uniknąć nieestetycznych plam, to najlepiej stosować go pod podkład.



Wersja Magic Water Nude Glass Skin - dla efektu baby doll skin

Moja opinia:

Jeśli zależy nam tylko na subtelnym blasku, nienachalnym rozświetleniu, który zapewni odświeżenie i promienny wygląd. To śmiało może sięgnąć po tą wersję Magic Water z Bielendy. Tak jak reszta wersji – pachnie pięknie! Może nie utrwala makijażu tak jakbym sobie tego życzyła, ale ładnie nawilża. Dla mnie pozytywna ocena produktu!



Wersja Magic Water Nude Glass Skin - dla efektu glass skin

Moja opinia:

Z jednej strony chcemy rozświetlenia, z drugiej nie chcemy świecić się jak dyskotekowa kula? Sięgnij po ta wersję mgiełki! Produkt naprawdę ładnie rozświetla, bez zapychania i przetłuszczania cery. Jest też świetną deską ratunku w momencie kiedy przesadzimy z pudrem matującym…:). Po użyciu mgiełki otrzymujemy promienną i ładnie rozświetlona buzię z efektem glow!

Wszystkie 3 mgiełki udało mi się zakupić w promocyjnej cenie, po 11 zł za każdą. Za taką cenę są warte uwagi, szczególnie, że wiosna należeć będzie do promienistych make’upów.




You May Also Like

7 komentarze

  1. Kolejne kosmetyki Bielendy, ktore wpisuje na liste zakupow ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie stosowałam mgiełek pod makijarz 🤔 Ale firmie Bielenda ufam, także Może któregoś dnia się skuszę 😊
    Na prawdę świetny blog, bardzo podoba mi się jego tematyka. Postanowiłam go zaobserwować 😍
    Zapraszam również na mojego bloga, może i Tobie się spodoba 😊
    Pozdrawiam,

    Miśka
    http://miska-grabowska.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie zaciekawiłaś tymi mgiełkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy tylko zawitam do Polski z peenoscia na nie spojrzę w drogerii 😎🤔🤔🤔

    OdpowiedzUsuń
  5. Może niebawem skuszę się na którąś wersję :)

    OdpowiedzUsuń

CHCESZ WIĘCEJ ? ZAPRASZAM NA

https://www.facebook.com/JustynaPolskaStyle