MAKIJAŻ PERMANENTNY: MICROBLADING/METODA PIÓRKOWA

by - 11:05




O tym jak ważną rolę ogrywają kolor i kształt naszych brwi, pisałam nie raz. Temat choć wałkowany i szeroko omawiany wciąż jest na topie :)! Do tej pory temat brwi najczęściej pojawiaj się w kontekście nieudanych make’upów, kiczu. Dziś o brwiach wykonywanych profesjonalnie w salonach, które mają poprawić ich wygląd.

Jeśli już zdecydujemy się na profesjonalny zabieg, to jaki wybrać?
Na początek przedstawię Wam microblading -> metodę piórkową.


MICROBLADING / METODA PIÓRKOWA
 MICROBLADING 


A może microblanding brwi?
To hit salonów kosmetycznych w ostatnich miesiącach! Metoda ta zaczęła wypierać makijaż permanentny! Dlaczego? Efekt naturalnie gęstych, podkreślonych i zawsze dobrze wyglądających brwi gwarantowany! Microblanding polega na wcześniejszym narysowaniu kredką włosków, dzięki czemu jeszcze przed ostatecznym wprowadzeniem pigmentów możemy skorygować ich kształt, grubość oraz kolor. Po akceptacji, za pomocą mikrostrzy wprowadzany zostaje barwnik. Ta metoda sprawdzi się u tych z Was, które cenią sobie naturalny efekt i chce uniknąć „przerysowanych brwi”.

Koszt waha się w okolicach 500-1000 zł. Najczęściej w cenie zawarta jest korekta wykonywania po zagojeniu ranek i zniknięciu zaczerwienienia.



Podstawowy makijaż permanentny jest popularny od wielu lat, chyba nie ma osoby, która nie wie na czym polega :). To w skrócie tatuaż kosmetyczny. Polega na aplikowaniu pigmentów w skórę, dzięki czemu uzyskuje się nowy kształt brwi. Pewnie nieraz spotkałyście się z osobami, które mają wykonane tą metodą. Brwi są bardzo wyraziste, w jednolitym kolorze i do tego sprawią efekt „płaskich”, sztucznych. Klasyczna metoda permanentnego makijażu brwi ewaluowała, obecnie modna jest metoda piórkowa. Od podstawowej wersji różni się tym, że zamiast tatuażu rekonstruowane są pojedyncze włoski (stąd nazwa „piórkowa”). Metoda ta jest mniej bolesna od klasycznego permanentnego i efekt jest bardziej naturalny! Efekt utrzymuje się ok roku, a nawet i do 8 miesięcy…nie zawsze utrzymuje kolor do końca. Zdarza się kolor barwnika pod wpływem czasu traci właściwości i może zmienić się na kolor zielony lub niebieski…


insp by PINTEREST


___


follow me on FACEBOOK /click/ 

 
follow me on instagram - @justynapolska_fashion 

You May Also Like

16 komentarze

  1. "Metoda piórkowa" to nazwa od piórka, którym wykonuje się zabieg :D Mi najbardziej podoba sie metoda piórkowa połączona z metodą pudrową i może kiedyś na takie się skuszę, kto wie!

    OdpowiedzUsuń
  2. W przyszłym roku zamierzam się udać na microblading :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie by się bardzo przydał taki zabieg, bo od lat męczę się z henną do brwi i codziennym malowaniem kredką. Moje brwi są jeszcze jaśniejsze niż tych kobiet ze zdjęcia i naturalnie nie wyobrażam sobie w nich występować. Boję się jednak, że trafię do salonu, gdzie ktoś zrobi mi okrutną krzywdę ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta metoda piórkowa brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gorgeous !

    Sara
    www.thecrimeofashion.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjęciach pokazanych u Ciebie wygląda to na prawdę dobrze, ale jak byłam kiedyś zainteresowana tym zabiegiem i widziałam efekt prac lokalnych salonów kosmetycznych to powiem szczerze, że się przeraziłam..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja robiłąm hybrydowo - czyli micro połączony z cieniowaniem, lepszy efekt dla osób o ciemniejszej oprawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Metoda piórkowa mniej bolesna od "klasycznego permanentnego"? Jedna wielka bzdura. W jednym i drugim przypadku pierwszej dotyk narzędzia boli, bo znieczulenia działają dopiero na otwarty naskórek. Microblading jest dużo bardziej agresywną formą makijażu i najczęściej jest wykonywany zbyt głęboko szczególnie na łukach. Nie trzeba chyba więcej tłumaczyć skąd się biorą blizny. Ombre czy puder przypomina bardziej drapanie igłą po skórze w przeciwienstwie do cięcia piórkiem - rzędem cienkich igieł które tną skórę. No i schodzi bardziej równomiernie niż microblading. Jeśli ktoś chce być cięty jak świnia to proszę bardzo, zróbcie sobie microblading. Jeszcze jedno- pigment zawsze migruje. Te cieniutkie włoski tak szałowo wyglądające świeżo po zabiegu po kilku miesiącach będą niczym klocki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow niesamowity efekt :) Ja już nie mogę się doczekać mojego zabiegu makijażu permanentnego brwi. Nigdy nie miałam gęstych brwi, a jak sobie dorysowałam to wyglądało to komicznie. Koleżanka była na brwiach w
    https://www.permanentny.com/ w Warszawie u nas i ja również widząc efekt jaki uzyskała zamierzam się zapisać. Nie potrafię malować brwi, a tak będę pewniejsza siebie bez makijażu bo brwi to oprawa oczu.

    OdpowiedzUsuń
  10. W zeszłym roku zdecydowałam się na makijaż permanentny brwi metodą piórkową i muszę przyznać, że choć od zabiegu minęło już kilka miesięcy, to jednak moje brwi nadal wyglądają świetnie. Doświadczona specjalistka z Gdańska, u której wykonywałam ten zabieg, dobrała dla mnie idealny pigment, który świetnie zlewa się z naturalnym kolorem moich brwi. Dzięki niej mogę cieszyć się trwałym makijażem, który w każdej sytuacji prezentuje się perfekcyjnie. Dziewczyny, pamiętajcie o tym, że brwi są oprawą naszych oczu — warto więc zadbać o ich kształt.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie makijaż permanentny okazał się wręcz prawdziwym wybawieniem! Jestem naturalną blondynką, przez co posiadam bardzo jasną oprawę oczu. Przez większość życia szukałam więc sposobu na to jak trwale podkreślić swoje brwi. Henna i pomady zapewniają niestety krótkotrwały efekt... Dlatego właśnie zdecydowałam się na makijaż permanentny. Dzięki niemu mogę zaoszczędzić czas i pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowita precyzja i efekty końcowe! Jestem blondynką i zastanawiam się nad wykonaniem tego zabiegu. Jednak zaoszczędzony czas z rana byłby zbawieniem.. Szukałam makijażu permanentnego w Łodzi i znalazłam ogrom salonów wykonujących ten zabieg. Mam nadzieję, że wybiorę odpowiedni i będę mogła cieszyć się z efektów.

    OdpowiedzUsuń

CHCESZ WIĘCEJ ? ZAPRASZAM NA

https://www.facebook.com/JustynaPolskaStyle